Nowości 2017

2017-04-07
Nowości 2017Qeridoo zdążyło nas już przyzwyczaić  do zmian w ich produktach wprowadzanych co roku. W każdym sezonie starają się oni ulepszyć co tylko można, tak aby przyczepki  dziecięce stały się jeszcze atrakcyjniejsze. Producent kieruje się głównie sugestiami  pochodzącymi od swoich partnerów,  czy też bezpośrednio od użytkowników. Takie działania sprawiają iż wszelkie ewentualne wady które są zauważone przez użytkowników są niwelowane w nowych modelach. Również sugestie związane z nowymi rozwiązaniami nie są tutaj pomijane. W ten sposób Qeridoo stał się producentem przyjaznym użytkownikom i nie ustaje w dalszym udoskonalaniu swoich produktów. Pomimo nadążania za najnowszymi trendami w świecie przyczepek rowerowych, Qeridoo je kreuje i wprowadza, będąc tym samym przodownikiem wśród producentów tego typu asortymentu. Z roku na rok przyczepki stają się doskonalsze a ich użytkowanie coraz przyjemniejsze i łatwiejsze. 

Miało być jednak konkretnie o nowościach. Czym więc Qeridoo chce nas zaskoczyć w sezonie 2017? Otóż zmian jest kilka. Główną i najbardziej widoczną zmianą jest kolorystyka wszystkich modeli.  Producent postanowił odświeżyć nieco swoje produkty, nadając im zupełnie odmienny wygląd. Czy się udało? Tak! Nowe modele przyczepek rowerowych Qeridoo wyglądają nowocześniej, gama kolorów znacznie się powiększyła, a nowe malowania są świetnie widoczne na drodze. Trzeba przyznać że żaden z konkurencyjnych producentów nie pozwolił sobie na tak odważną kolorystykę jaką uraczyło nas Qeridoo w tym sezonie. Jeżeli kolorystyka z poprzednich sezonów nie trafiła do wszystkich, to teraz każdy znajdzie dla siebie przyczepkę w swoim guście. 

                                                            Nie oceniaj książki po okładce 

No właśnie. Jeśli myślicie że Qeridoo postawiło jedynie na zmiany w wyglądzie, to jesteście w błędzie. Postanowili zrobić coś, co ułatwi zdecydowanie użytkowanie przyczepki; drobne zmiany techniczne które jednak mają swój wydźwięk w codziennym użytku naszego wózka. Za takie małe, jednakże przydatne zmiany uwielbiamy Qeridoo. Więc co nowego dokładnie oferują nam modele 2017? Przede wszystkim lepszą zwrotność. Przyczepkami steruje się znacznie lepiej niż w sezonie poprzednim, a to za sprawą nowego koła buggy, które zostało cofnięte o kilka centymetrów, dając tym samym możliwość skrętu na mniejszej powierzchni. Od teraz zakupy w supermarkecie z przyczepką dziecięcą Qeridoo to żaden problem! Nowe koło buggy zyskało również prostszą i przyjaźniejszą blokadę. Funkcja Click and Go zapewnia nam banalną wręcz, obsługę blokady koła, która jest według nas wygodniejsza niż w starszych przyczepkach. Również mocowanie i zdejmowanie naszego koła to kwesta jednego przycisku.

Oprócz poprawionego koła Buggy mamy również nowy dyszel FlexBar.
Czym się różni od swojego poprzednika? Zasada działania nie zmieniła się, jednak zmianie uległ jego kształt i tak zwane sprzęgło. W poprzednich modelach „mechanizm” ten mieliśmy na wierzchu, było widać sprężynę i tworzywo spajające w środku. W obecnym modelu jest to bardziej schowane, przez co wydaje się być bardziej odporne na zabrudzenia. Najważniejszą jednak zmianą dotyczącą dyszla jest nowy zaczep, odlewany z jednego kawałka aluminium, dzięki czemu nie występują w nim żadne spawy, co  z kolei przekłada się na jego wytrzymałość. Jednym przypadł do gustu, innym nie, ze względu na jego kształt i masywny wygląd. Ten wygląd jednak sprawia wrażenie zaczepu który mógłby ciągnąć średniej wielkości ciężarówkę. Według nas zaczep ten współpracuje z dyszlem znacznie płynniej, za co kolejny plus dla Qeridoo. Dyszel jednak pomimo zmian, zakłada się bardzo podobnie i równie szybko jak w starszych modelach. W dalszym ciągu jest na niego przeznaczone specjalne miejsce pod podwoziem przyczepki, dzięki czemu w kilku szybkich ruchach możemy zamienić wózek buggy w przyczepkę rowerową. 

Oprócz tych zmian dochodzi nam również zastosowania materiału TPU w okienkach przyczepki zamiast PVC. Materiał ten jest bardziej odporny na temperatury, tak wysokie jak i niskie, jak również nie uszkodzi go zwijanie okienka. Do tego dochodzą także nieco zmodyfikowane amortyzatory, które mamy nadzieje, będą lepsze od swoich poprzedników. Nie mają one regulacji, jednak producent zapewnia iż dostosowują się automatycznie do ciężaru dziecka. 


To jednak wciąż nie wszystko. Przejdźmy do rozwiązania, które według nas czyni przyczepkę o wiele przyjaźniejszą w użytkowaniu. Pamiętacie hamulec postojowy w Sportrex’ie który znajdował się pod przyczepką i można go było łatwo wcisnąć nogą? Właśnie. Wcisnąć było łatwo, jednak problem pojawiał się kiedy trzeba było ten hamulec odbezpieczyć mając na nogach jedynie klapki czy sandały. Bywało to uciążliwe, szczególnie w sezonie letnim. Ktoś z podrapaną stopą musiał jednak napomnieć o problemie producentowi, gdyż od tego roku nasz hamulec znajduję się na rączce! I to jest rozwiązanie które, wierzcie lub nie, jest naprawdę pomocne. Fakt, hamulec nożny nie był zły, jednak hamulec w rączce to coś o wiele lepszego. Mamy wajchę którą bez problemu można zaciągnąć, a później wcisnąć guzik i odbezpieczyć hamulec. Działa to mniej więcej tak jak hamulec ręczny w aucie. Zmiana ta nie dotyczy jednak modelu Speedkid, w którym jednak hamulec nożny był o wiele wygodniejszy niż w modelu Sportrex. 

To chyba tyle nowości. Trzeba przyznać że Qeridoo przykłada się do ulepszania swoich produktów. Mamy dopiero początek sezonu 2017, jednak już teraz zastanawiamy się czym zaskoczy nas producent w przyszłym sezonie. Zachęcamy do testowania nowych modeli. Czekamy na wasze opinie, zdjęcia i uwagi!
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel